Domy tymczasowe dzielimy na:

Dla Psów

Dla Kotów

Dla Fretek

Dla Gryzoni

Zwierzęta dostosowane są do wymogów domów tymczasowych.

I tak na przykład: 

  • jeżeli w DT są osoby uczulone na koty – do takiego domu kot nie trafi.

  • jeżeli DT jest w stanie opiekować się zwierzęciem wymagającym np. z lękiem separacyjnym, lub wymagającym leczenia i opieki– taki zwierzak powinien trafić do DT. 


  • jeżeli DT chce tymczasować szczeniaki czy kociaki – Organizacja powinna uprzedzić, jakie szkody może wyrządzić mały zwierzak. DT dla szczeniaka musi liczyć się z podgryzaniem kapci, mebli, szatkowaniem pozostawionych na stoliku papierków czy zbitych talerzy. Szczeniaki załatwiają się również w domu, więc nie można mieć o to pretensji.

DECYZJA O TYMCZASOWEJ OPIECE NAD ZWIERZĘCIEM MUSI BYĆ PRZEMYŚLANA A KAŻDY Z DOMOWNIKÓW MUSI WYRAZIĆ ZGODĘ NA ZWIERZĘ!

TWORZYMY RODZINĘ ZASTĘPCZĄ DLA ZWIERZAKA

Dom tymczasowy (DT) to nic innego jak nasze własne mieszkanie i my oraz wszyscy domownicy. W domu tymczasowym traktujemy tymczasowicza jak własnego psa,sprawujemy nad nim opiekę , wychodzimy na spacery, leczymy, dajemy jeść, kochamy i dbamy. Z tą jednak różnicą, że przyjdzie moment na rozstanie… 

PRACUJĘ - NIE MOGĘ

Wiele osób uważa, że praca przeszkadza w posiadaniu zwierzęcia.

NIEPRAWDA!

Podczas gdy wychodzimy z domu a zwierzę zostaje samo nie robi prawie nic poza tym, że śpi.
Schronisko to nie ośrodek wypoczynkowy. To więzienie o zaostrzonym rygorze, gdzie na każdym kroku trzeba być czujnym a snu nie można nazwać snem tylko lekką drzemką. Bo w każdej chwili może stać się coś złego. Zwierze nie tęskni za nami. Przesypia czas, kiedy nas nie ma, ładuje baterie by móc po naszym powrocie z pracy cieszyć się każdą chwilą spędzoną w nareszcie bezpiecznym miejscu. Ze swoim człowiekiem!

Pamiętaj! 

LEPSZE 10 GODZIN SAMEMU W DOMU NIŻ 24 W SCHRONISKU!

ZASADY

Podstawową zasadą Domu Tymczasowego (w skrócie DT) jest to, że nie jesteśmy jego prawnym opiekunem. Prawnym opiekunem pozostaje dana Organizacja, z którą podpisujemy umowę. To właśnie Organizacja szuka dla psiaka nowego domu i go weryfikuje. Oczywiście dom tymczasowy również może szukać domu stałego dla swojego podopiecznego – jednak to dana Organizacja go sprawdza. 
Domy tymczasowe wymagają nakładów finansowych (dokładnie tak samo jak w przypadku posiadania własnego psa) czyli: karma, odrobaczenie, preparaty na kleszcze, smakołyki, zabawki, szelki, obroża, smycz, fryzjer, kastracja, ew. leczenie, ogłoszenia itd .
Wbrew pozorom takie koszty dla Fundacji są ogromne, biorąc pod uwagę ilość psów na jej utrzymaniu. 

ROZLICZENIA

Domy tymczasowe dzielimy na:

  • partycypujące w kosztach utrzymania psa – dom tymczasowy pokrywa koszty utrzymania psa (częściowo lub w całości)

  • niepartycypujące w kosztach utrzymania psa – wszelkie koszta związane z psem pokrywa Fundacja, m.in. posłanie, karmę, szelki, smycz, miski, obrożę, adresatkę, leczenie itp. Fundacja może również przekazać rzeczy potrzebne psu nie pokrywać kosztów związanych z ich zakupem. 

Każdy DT nie partycypujący w kosztach utrzymania psa MUSI rozliczyć się z Fundacją aby otrzymać zwrot kosztów. 

Jak to wygląda? 

Niektóre Fundacje mają podpisane umowy z wybranymi lecznicami. DT przywozi psa do lecznicy, odbywa się wizyta a DT nie płaci za nią. W późniejszym terminie Fundacji zostaje wystawiona faktura przelewowa.

Jeżeli Fundacja nie ma umowy – DT idzie do wskazanej lecznicy. Wizyta, która się odbywa zostaje pokryta z pieniędzy opiekuna tymczasowego. Opiekun dostaje zwrot pieniędzy w zamian za fakturę (ew. rachunek – w zależności od formy rozliczeń Fundacji). Pieniądze mogą być przesłane przez Fundację na konto bądź wypłacone w gotówce.

Proszę jednak pamiętać – wystawiona faktura MUSI mieć POPRAWNE DANE!

JAK DŁUGO MOŻEMY TWORZYĆ DOM TYMCZASOWY?

Dom tymczasowy dzielimy na:

  • awaryjny – czyli możliwość przetrzymania psiaka przez dzień, dwa albo tydzień. Domy tymczasowe awaryjne są bardzo przydatne. Czasami zdarza się taka sytuacja, że pies musi być przetrzymany np. 2 dni, bo akurat za 2 dni jest bezpłatny transport psa dalej, więc aby nie czekał dwa dni w klatce, może awaryjnie poczekać w DT. Często zdarza się również tak, że zabieramy psa prosto z ulicy nie mając kompletnie co z nim zrobić. Krótkoterminowy DT ratuje mu wtedy życie, bo dostajemy kilka dni na zorganizowanie mu pobytu. Są też takie sytuacje, że DT pracuje, uczy się, mieszka w jednym mieście, ale dom rodzinny jest w innej miejscowości. Jeśli na czas świąt lub urlopu nie może opiekować się podopiecznym, szukamy wtedy awaryjnego DT na określony czas.

  • terminowy – czyli ściśle określony terminem, DO KIEDY psiak może zostać w domu tymczasowym. Podanie dokładnych terminów do kiedy pies może przebywać w danym DT pozwala Fundacji na znalezienie innego.

  • bezterminowy – czyli dom tymczasowy zobowiązuje się objąć opieką psa do czasu znalezienia mu domu stałego. O tym jak długo to trwa napiszemy w dalszej części. Bezterminowe domy tymczasowe są najbardziej potrzebne.

UWAGA!  Nie można z dnia na dzień wypowiedzieć przetrzymywania psa u siebie. 

Fundacja też potrzebuje czasu, żeby znaleźć coś w zastępstwie, a do schroniska czy na ulicę zwierzę nie może wrócić. Jeżeli możesz przetrzymać psa 3 miesiące, ale w międzyczasie masz wyjazdy – poinformuj o tym Organizację, podając dokładne terminy.

KIEDY ZNAJDZIE SIĘ TEN DOM?

Nie ma definicji terminu kiedy psiak znajduje dom. Czasami trwa to 2 dni czasami 3 miesiące, a czasem jeszcze dłużej. Wszystko zależy od wielu czynników:

  • wygląd psa – na psa również panuje moda. Niestety, ludzie interesują się głównie psami w typie rasy (York, Chihuahua, Beagle czy Mops) kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego, czego dana rasa wymaga. Tego nie jesteśmy w stanie przeskoczyć i przekonać do zaadoptowania małej, krótkowłosej, rudej suni z krzywą łapką, która znakomicie sobie radzi. Niestety większość chciałby tyko ślicznego yorka, którego będzie można kochać –żaden inny się nie nadaje do kochania. Na szczęście istnieją jeszcze tacy, którzy nie patrzą na rasę. Jednak biorąc pod tymczasową opiekę ową, wspomnianą rudą sunię nie łudźmy się, że ODPOWIEDNI dla niej dom znajdzie się w ciągu kilku dni. Natomiast po malutką, jaśniutką, długowłosą piękność ustawi się kolejka chętnych.

  • wiek – niestety, starsze zwierzaki nie budzą takiego zainteresowania jak młode. Chociaż nie ma reguły. Jednak statystycznie – młody pies szybciej znajduje dom niż staruszek.

  • ogłoszenia/teksty do ogłoszeń – bardzo ważny jest dobry opis psa. Biorąc pod uwagę to, iż ludzie są głównie wzrokowcami, treść ogłoszenia powinna być konkretna.

  • częstość i regularność ogłaszania – w zasadzie ogłoszenia psa to 5 minut dziennie. Trzeba skupić się na portalach które cieszą się dużą popularnością a nie marnować czas tam, gdzie nikt nie zagląda. Dlatego bardzo potrzebna jest pomoc domów tymczasowych w ogłoszeniach.

  • zdjęcia – dobre zdjęcia to podstawa adopcji (o dobrych zdjęciach napiszemy kolejny artykuł). Każdy dzień zwłoki to przedłużenie pobytu w domu tymczasowym.

  • stan zdrowia zwierzęcia – niektóre psy w kiepskim stanie zdrowia, te wymagające opieki tymczasują się trochę dłużej. Staramy się nie wydawać psów chorych, czy niekastrowanych, chyba że nowy właściciel zobowiąże się do odpowiedniej opieki i przeprowadzenia wszystkich niezbędnych zabiegów.

  • finanse – dużo zależy również od stanu konta Fundacji. W przypadku, gdy nie ma pieniędzy, nie możemy wykonać podstawowych zabiegów, a zbiórka też zajmuje trochę czasu.

SZUKAMY DOMU IDEALNEGO

Nie oddajemy psów ‘gdzie popadnie’. Proces adopcyjny trwa kilka dni. Staramy się dobierać psa do rodziny i odwrotnie.

Co to w praktyce oznacza?

Psiaka, który atakuje koty nie oddamy do domu, gdzie te koty są. Psa, który boi się dzieci nie oddamy do domu z dziećmi. Psiaka, który wymaga kastracji nie oddamy do domu, gdzie kastracji mówią stanowcze NIE.

Dlatego czasem warto trochę poczekać bo zawsze trafi się TEN dom, idealny dla naszego podopiecznego!

NIE SZTUKĄ JEST WYADOPTOWAĆ PSA!  SZTUKĄ JEST ZNALEŹĆ MU ‘TEN’ DOM!

PRZYSZEDŁ CZAS NA ROZSTANIE

To ciężka decyzje oddać psa, który spędził u nas jakiś czas, którego pokochaliśmy i traktowaliśmy jak członka rodziny. 

Opiekun domu tymczasowego bierze czynny udział w wyborze nowego domu. Poznaje przyszłych właścicieli i również jest decyzyjny w sprawie adopcji. Dom tymczasowy ma kontakt z przyszłymi właścicielami, to dom tymczasowy może odwiedzać swojego podopiecznego.

Pamiętajcie, że w schroniskach są tysiące takich jak Wasz podopieczny. Tysiące zwierząt czeka na to jedno, jedyne miejsce - na szansę na nowe życie. 

Jeżeli postanowicie jednak nie oddawać swojego tymczasa, zastanówcie się nad tym i pomyślcie: ilu psom mogę pomóc prowadząc dom tymczasowy?

Domy tymczasowe z dłuższym stażem uratowały nawet 60-100 istnień! Gdyby pierwszy tymczasowicz został w domu tymczasowym, reszta gniłaby w schroniskach, na łańcuchach, czy w niekontrolowanych adopcjach. Pozostawianie pierwszego i każdego następnego „Tymczasa” u siebie może też doprowadzić do nadmiernej ilości zwierząt w domu, a co za tym idzie – niewłaściwej opieki. 

Dlaczego zatem, poznając przyszłą rodzinę i czując, że zwierzakowi będzie tam dobrze nie oddać go w dobre ręce?

OKRES ADAPTACJI W NOWYM DOMU

Trwa średnio ok. miesiąca. Przez ten czas nasz podopieczny zmienia się nie do poznania i w pełni akceptuje nowe życie. I jest z niego zadowolony 😉
Przez pierwsze dni psiak może być smutny (podobnie jak i my po rozstaniu), poznaje nowe otoczenie (dokładnie tak samo jak u nas), uczy się nowych zasad panujących w nowym domu. Po tygodniu już wie, gdzie chodzimy na spacery, gdzie jest jego posłanie (no w łóżku, a gdzie!), zaczyna cieszyć się gdy wstają czy przychodzą z pracy. Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Przez ten czas jesteśmy w ciągłym kontakcie z nowym domem – my też tęsknimy, cholernie! 
Czas jest najlepszym lekarstwem. Dajcie go swojemu podopiecznemu i sobie.

SERCE KRWAWI

Na samą myśl o oddaniu swojego podopiecznego łzy cisną się do oczu a serce krwawi. Przytulasz go mocno i płaczesz. Łzy ściekają po jego nowej obróżce. Opowiadasz, obiecujesz i przyrzekasz, że krzywda mu się już nie stanie. Że rozpoczyna nowe życie i że wszystko będzie dobrze. I jest.

Rozglądasz się po mieszkaniu. Puste posłanie, miski schowane, ból i rozpacz po rozstaniu.

NIE ZAMYKAJ SWOJEGO SERCA! NIE DRĘCZ SIĘ PUSTKĄ! WEŹ KOLEJNEGO!

Tego, który siedzi przerażony w najdalszym końcu kojca schroniskowego, brudny, śmierdzący i przeraźliwie smutny czeka na odmianę swojego losu, którą właśnie Ty możesz mu dać!

Bo DOM TYMCZASOWY ratuje życie!